Fałszywe sklepy internetowe wyglądają dziś lepiej niż kiedykolwiek - mają regulamin, opinie, certyfikat SSL i kłódkę w pasku adresu. Kłódka oznacza tylko, że połączenie jest szyfrowane, a nie że sprzedawca jest uczciwy. Dobra wiadomość: sklepy-widma zostawiają powtarzalne ślady, a ich sprawdzenie zajmuje kilka minut.
10 sygnałów ostrzegawczych
- 1. Cena oderwana od rynkuKonsola czy telefon o 60% taniej niż wszędzie indziej to nie okazja, tylko przynęta. Porównaj cenę w kilku znanych sklepach - jeśli jedna oferta drastycznie odstaje, to ona jest problemem.
- 2. Brak pełnych danych firmyUczciwy sklep podaje nazwę, adres, NIP i REGON w regulaminie lub stopce. Sam formularz kontaktowy i adres e-mail w domenie Gmail to sygnał alarmowy.
- 3. Tylko przelew zwykłyNajważniejszy pojedynczy sygnał. Brak BLIK-a, karty i PayPala, za to "rabat za przelew tradycyjny" oznacza, że sprzedający ucieka od metod, które umożliwiają odzyskanie pieniędzy.
- 4. Rachunek nie zgadza się z nazwą sklepuPrzelew na konto osoby prywatnej albo firmy o zupełnie innej nazwie, często zagranicznej, to typowy schemat.
- 5. Bardzo młoda domenaSklepy-widma żyją tygodniami. Wiek domeny sprawdzisz w wyszukiwarce whois - domena zarejestrowana miesiąc temu przy "sklepie działającym od 2015 roku" demaskuje kłamstwo.
- 6. Skopiowane zdjęcia i opisyWrzuć zdjęcie produktu w wyszukiwarkę grafiką. Jeśli te same kadry są w kilkunastu innych sklepach o podobnym wyglądzie, to sieć klonów.
- 7. Presja czasu wszędzieLiczniki "zostały 3 sztuki", odliczanie do końca promocji na każdej podstronie i wyskakujące powiadomienia o zakupach mają wyłączyć myślenie.
- 8. Opinie tylko na stronie sklepuSprawdź opinie poza sklepem: w Google, na forach, w grupach. Setki pięciogwiazdkowych opinii wewnątrz serwisu i cisza w internecie to zła kombinacja.
- 9. Regulamin skopiowany lub sprzecznyWklej fragment regulaminu w wyszukiwarkę. Zapisy typu "nie przyjmujemy zwrotów" są w sprzeczności z prawem konsumenta i pokazują, z kim masz do czynienia.
- 10. Kanały kontaktu, które nie odpowiadająZadzwoń przed zakupem. Martwy numer, wyłącznie WhatsApp albo odpowiedzi tylko po angielsku w "polskim sklepie" to sygnał końcowy.
Jak sprawdzić sklep w 5 minut
- Zweryfikuj firmę w rejestrzeNIP ze stopki wpisz w wyszukiwarkę CEIDG lub KRS. Brak wpisu albo dane zupełnie innej działalności to koniec tematu.
- Sprawdź wiek domenyWyszukiwarka whois pokaże datę rejestracji. Zestaw ją z tym, co sklep pisze o sobie w zakładce "O nas".
- Poszukaj nazwy sklepu z frazą "oszustwo" lub "opinie"Ostrzeżenia innych kupujących pojawiają się zwykle szybciej niż reakcja instytucji.
- Sprawdź listę ostrzeżeń publicznych KNFProwadzi ona rejestr domen podejrzewanych o wyłudzenia. Warto zajrzeć zwłaszcza przy sklepach z okazjami "nie do odrzucenia".
- Przetestuj koszyk bez płaceniaDojdź do ostatniego kroku. Jeśli na końcu zostaje wyłącznie numer konta i kwota, wycofaj się.
Ważne
Płać kartą lub przez PayPala nawet w sklepie, który wygląda wiarygodnie. Przy zwykłym przelewie pieniądze znikają bezpowrotnie, a przy karcie masz prawo do chargebacku i realną szansę na zwrot.
Co zrobić, gdy już zapłaciłeś
- 1. Natychmiast skontaktuj się z bankiemPrzy przelewie zgłoś sprawę tego samego dnia - jeśli środki nie zostały jeszcze pobrane z rachunku odbiorcy, bank ma szansę je zatrzymać. Przy płatności kartą złóż reklamację i wniosek o chargeback.
- 2. Zbierz dowodyZrzuty ekranu oferty, potwierdzenie przelewu, korespondencja, adres strony. Strona potrafi zniknąć w ciągu doby.
- 3. Zgłoś oszustwo na policjęZawiadomienie możesz złożyć na komisariacie lub elektronicznie. Numer sprawy przyda się w postępowaniu reklamacyjnym w banku.
- 4. Zgłoś incydent do CERT PolskaZgłoszenie strony pomaga zablokować domenę i chroni kolejnych kupujących.
- 5. Zawiadom UOKiKZgłoszenia konsumenckie zasilają postępowania wobec nieuczciwych sprzedawców. Wsparcie w indywidualnej sprawie znajdziesz też u rzecznika konsumentów w swoim powiecie.
Osobno: fałszywe sklepy na platformach zakupowych
Na dużych platformach - AliExpress, Allegro, Amazon - ryzyko wygląda inaczej. Pieniądze trafiają do systemu platformy, a nie na prywatne konto, więc masz ochronę kupującego i realną ścieżkę reklamacji. Ryzykiem nie jest tu zniknięcie sprzedawcy, tylko produkt niezgodny z opisem albo podróbka.
Zasada jest jedna i prosta: nigdy nie płać poza platformą. Sprzedawca, który proponuje "taniej, jeśli zapłacisz przelewem bezpośrednio", właśnie próbuje wyprowadzić Cię poza system ochrony. To ta sama sztuczka, tylko w innym miejscu.
Radar Promocji
Gotowy na zakupy?
Przeglądaj ręcznie wybrane okazje z najlepszych sklepów - codziennie aktualizowane, z rabatami do -80%.